środa, 18 maja 2016

LeShan, czyli coś jakby Świebodzin...

                        Szkoła znów zorganizowała nam wycieczkę. Tym razem do LeShan, gdzie znajduje się wydrążony w skale, ogromny posąg Buddy. Miejsce bardzo ciekawe, ciekawe do tego stopnia, że nawet w deszczowy, chłodny dzień nie uniknęliśmy tryliarda Chińczyków, stania w kolejce i tego typu atrakcji.
                        Ostatnimi czasy do Chengdu przyszło lato. Dzień w dzień 30 stopni, słońce i niebieskie niebo. Przyzwyczaiłem się do tego, więc w sobotę rano nie spoglądając za okno ubrałem się w letni outfit i wyszedłem. Na dole niespodzianka i zimno i pada, każdy Polak staje się wtedy agresywny, jak wiadomo. Musiałem zawrócić i się przebrać. Potem podczas wyczieczki zauważyłem wielu znajomych w letnim odzieniu, Widać nie znaleźli w sobie na tyle siły, żeby zawrócić i się przebrać.
                        Reszta wrażeń w zdjęciach...





























Spodobał Ci się ten post?



Oto kilka równie ciekawych:
Wietnamski Świebodzin
Dyskoteka po Wietnamsku
Bar Mleczny po wietnamsku
Wietnamska gościnność

6 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia - LeShan pokazany od ciekawej strony :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne zdjęcia :) a zakątek bardzo ciekawy

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezbyt lubię zatłoczone miejsca, aczkolwiek dla takich widoków, warto to przeboleć :) LeShan w pięknej odsłonie.

    OdpowiedzUsuń