poniedziałek, 21 maja 2012

Pierwszy- mam nadzieję nie ostatni:D

         Wiele się słyszy o tym, że zmieniając strefę czasową ma się jakieś tam problemy związane ze zmianą cyklu dobowego. Jak to mówią "zegara biologicznego" nie oszukasz! U mnie to standardowa procedura "Co?! ja nie oszukam?!". No i stało się, pobudka o 6.oo rano( Ci, co mnie choć trochę znają wiedzą, że to nie jest normalne:), niby spać mi się nie chce, ale zmęczony jestem. Potem po południu zacznę umierać i jeśli się położę to odlecę na 3 godziny. Ostatnie 2-3 dni właśnie tak wyglądały, mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej. No ale wystarczy już tej fizjologii!
          No więc od trzech dni mieszkam w Hanoi, stolicy Wietnamu. Tak, żeby nie było wątpliwości: Mapa:
       
          Póki, co nie wiele mogę powiedzieć poza tym, że miasto rozwija się, jak na moje oko, w tempie błyskawicznym. Jest to jeden wielki plac budowy. Mimo, że jest to kraj teoretycznie socjalistyczny albo nawet komunistyczny, to na pewno jest to coś w rodzaju "socjalizmu z ludzką twarzą". Widziałem tu większość znanych marek. Co ciekawe do KFC mam tylko 5 minut "z buta"- na razie się powstrzymuję, ale kto wie, co przyniesie jutro:) Jeśli chodzi ogólnie o gospodarkę i mentalność ludzi to polecam wywiad z Polakiem, który od roku pracuje w Hanoi: tutaj:D
          Jeśli chodzi o ludzi to wydają mi się bardzo sympatyczni. Zawsze mam wrażenie, że jednak u nas jak ktoś wygląda inaczej to może spodziewać się jakichś incydentów. Póki co nic takiego mnie nie spotkało, a raczej same pozytywne sygnały, poza tym, że chyba przepłaciłem za owoce na straganie:D ale cóż wszędzie poza Europą Biały wydaje się być podatnym na "skrojenie". Poza tym porozumiewanie się na migi, też nie pomaga:)
          Jest około 35 stopni Celsjusza i  w każdej chwili można spodziewać się czegoś w rodzaju oberwania chmury. Pewnie tutejsi mają niezły ubaw widząc zlanego potem albo jak kto woli "spoconego jak świnia" turystę, który, w dodatku, nie wie jak przedostać się na drugą stronę jezdni (rzecz jasna nie piszę o sobie;). Na nich jakoś ta temperatura nie robi wielkiego wrażenia. Mam nadzieję, że pod tym względem szybko się upodobnię do autochtonów.
          Myślę, że wystarczy jak na pierwszy raz. Od następnego razu postaram się wrzucać jakieś fotki na poparcie moich teorii.


                                                       Cảm ơn bạn

          

2 komentarze:

  1. Goood Morning Vietnam!!! Teraz możesz z tymi słowami budzić się co rano. http://www.youtube.com/watch?v=P9_mED99cdk Jakoś tak mi się skojarzyło!! Dobrze, że już sobie przynajmniej sprawdziłeś na mapie gdzie jesteś bo ja Cię pytałem ostatnio to miałeś drobne problemy z ustaleniem celu swojej wielkiej wyprawy. Trzymaj się i podbijaj Wschód, a Zachodem zajmę się ja.

    OdpowiedzUsuń