czwartek, 13 czerwca 2013

Wyprawa na chiński besen publiczny

                       Ostatnio w Chinach mieliśmy kilka dni wolnego ze względu na Festiwal Smoczych Łodzi. W całym kraju odbywały się wyścigi, w których udział mogli wziąć także ochotnicy. Na ulicach było widać, że ludzie szykują jakieś większe uroczytości, bo wiele razy widziałem jak ludzie w kartonach transportowali kury albo kaczki z przeznaczeniem, niestety dla nich( dla zwierzyny!), bez happy endu. No cóż, taki los tego, co da się zjeść:(
                       Rónież ze względu na wolne, poprzedni tydzień zasuwaliśmy 7 dni. Taka to tutaj strategia, jak jest jakieś wolne to szkoły odrabiają ile się da w soboty i niedziele. Nie ma czasu do stracenia, do zgłębienia pozostało jeszcze tryliony chińskich krzaczków.
                       A ja z tej okazji trafiłem na basen pod chmurką. Gorąco jest już od dawna, a ostatnio jakoś zaczęło pojawiać się błękitne niebo. To dopiero rzadka, w Chinach, przyjemność. Można więc złapać trochę brązu. Biały kolega, który bywa tu częściej opowiadał, że jak jest sam i leży na słońcu ludzie często podchodzą i radzą, żeby się schował. Do trzech białych morsów już nie podchodzili, bo łatwiej było się zorientować, że oni chyba tak specjalnie, na tym słońcu!
                       Ogólnie miejsce za piękne nie jest, ale woda niebieska, jakieś tam palmy widać, więc przy odrobinie dobrej woli można spędzić całkiem fajny dzień.




                       Na takim basenie przeważa męskie towarzystwo. Po pierwsze panie nie chcą się opalać, a po drugie zazwyczaj nie potrafią pływać, więc nieodłącznym atrybutem każdej pani jest koło ratunkowe. Szczerze mówiąc wygląda to bardzo komicznie. Dorosła kobieta z kółkiem na biodrach. 



                     Generalnie obecność trzech białych osób musiała być dla Chińczyków dużym przeżyciem, szczególnie, że była wśród nas niewiasta, więc chińscy panowie bardzo chcieli jej zimponować.




                       Panie jak już się pojawiały, to rzadko, zawsze z kółkiem, i zawsze w bardzo zasłaniających ciało strojach:( Pod tym względem jest to bardzo słaba opcja. Dlatego też trzebabyło pocieszać się browarkiem.
                       A jak zdobyć browarka na basenie w Chinach będzie można przeczytać w następnym poście........



Spodobał Ci się ten artykuł???


Oto kilka innych podobnych:
W chińskim supermarkecie
Na chińskim bazarze
Krótka wizyta w Syczuanie
Niedaleka okolica




8 komentarzy:

  1. Fajny ten chiński basen taki duży ;)
    Chyba ty też się dobrze bawiłeś tak jak inni na basenie Nie ?

    OdpowiedzUsuń
  2. A jak wygląda kwestia siłowni itd ?
    Sa popularne w Chinach? I czy ceny ludzkie czy może europejskie?
    Pzodro !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siłownie nie są zbyt popularne, ale bez problemu można znaleźć jakieś fajne miejsce, czyste, dużo sprzętu- centrum fitnesu.
      Koszt za 6 miesięcy to ok. 700zł, czyli raczej rozsądnie...

      pozdrawiam

      Usuń
    2. Noo to pakiet długodystansowca ale rzeczywiście w normie ;)

      Usuń
  3. Witam, ponownie. A jeszcze pytanie z innej beczki trochę...
    Czy w Chinach popularne są P2M , P2P ? Czy może blokowane?
    Pozdro !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno co mogę powiedzieć na ten temat, to to że torrenty śmigają jak złoto:)

      pozdr

      Usuń
    2. A to dobra wiadomość ;)

      Usuń