sobota, 5 stycznia 2013

Foshan- Świątynia Przodków

                 Przez te wszystkie przeprowadzki, święta, nowe roki, całkiem zapomniałem, że miałem ostatnio okazję z deczka pozwiedzać.
                 Niedalego Guangzhou znajduje się miasto o nazwie Foshan. Znane jest przede wszystkim ze wspaniałego kompleksu świątyń tzw. Świątynia przodków(chin. Zumiao). Druga rzecz to fakt, że miasto jest kolebką Wing Chun Kungfu.
                 Nie chcę za bardzo przynudzać historią, każdy może doczytać. W każdym razie miejsce jest naprawdę warte odwiedzenia. Moim zdaniem idealnie pokrywa się z naszym, europejskim wyobrażeniem o Chinach, kraju bardzo egzotycznym z bogatą kulturą. Prawda jest taka, że po przyjeżdzie trudno jest tą egzotyczność i kulturę wypatrzeć. To miejsce napewno w tym pomaga.



             Po drodze udało się również zobaczyć świątynie buddyjską.







              Uwielbiam te kadzidełka, ich zapach. Podobno zapala się je po to, żeby dym z kadzideł mógł zanieść prośby czy modlitwy w górę. Przez to te prośby łatwiej trafiają do bóstw. Można przeczytać o tym, że palenie kadzidełek tak naprawdę nie wiele ma wspólnego z nauką Buddy, który propaguje samodoskonalenie, a nie kult. Z drugiej strony ludzie muszą w coś wierzyć, więc nie ma co za bardzo się temu przeciwstawiać. Palenie kadzidełek jest też niejako rytuałem, który pomaga w zapewnieniu sobie przychylności bóstw.


               No, ale miało być o Świątyni Przodków. Na szczęście wizyta w tym miejscu nie polega tylko na pstryknięciu kilku zdjęć, obejrzeniu budowli i schluss. Kompleks jest dość duży, więc około 2 godziny trzeba poświęcić na zwiedzanie. Po powstaniu CHRLD miejsce przemianowana na Muzeum, więc nie jest to już miejsce kultu.









                W jednym z licznych basenów można było zobaczyć żółwie. Jednak nie spodobało mi się, że Chińczycy rzucali w nie monetami. Zapewne działa to w ten sposób, że jeśli trafi się żółwia, to spełni się życzenie. W każdym razie "ofiary" nie wyglądały na zachwycone w przeciwieństwie do mających świetną rozrywkę Chińczyków.
                Żółwie z uwagi na to, że żyją bardzo długo, są otoczone aurą wyjątkowości. Objawia się to tym, że dość często można spotkać ich posągi( tak też było w Hanoi). Z drugiej strony są też dość drogim przysmakiem. Wierzy się, że zjedzenie czegoś tak mądrego i długowiecznego sprowadzi na daną osobę te same cechy: mądrość i długowieczność.


              
             Jako, że Foshan jest ważnym ośrodkiem KungFu, to też nie zabrakło pokazu tej sztuki walki. Odbywało się to na jednym z dziedzińców świątyni, dzięki temu był tam obecny klimat prawdziwej, trdycyjnej szkoły KungFu.




             Największe wrażenie zrobił na mnie pokaz Latających Lwów. Na pierwszy rzut oka wygląda to trochę niepozornie. Chłopaczki w wieku "licealnym" zakładają strój i mają zadanie powalić publiczność na łopatki, taa? jasne!

             Muszę przyznać, że w moim przypadu udało im się. Kopara mi opadła po same kostki. Niby nic takiego, ale to co ci chłopcy wyprawiali na wysokości wymagało nie tylko odwagi, ale godzin treningu. Niesamowite!
             Na zdjęciach naziemna część występu.






             Do tego stopnia niesamowite, że aż mi się "wymskło conieco" w trakcie filmu w dość mało kwiecistej polszczyźnie. Naprawdę oniemiałem! 
             Mam nadzieję, że namiastka w postaci filmiku choć w części odda wyjątkowość tego przedstawienia. 

            
             
             Na koniec jeszcze raz polecam wizytę w Foshan. To nietylko suche zwiedzanie, ale również inne atrakcje, dzięki którym można trochę bardziej poczuć kulturę chińską. Kilka godzin spędzonych Świątyni Przodków w Foshan, to chyba najlepiej zainwestoway czas podczas mojego, w Chinach, pobytu. 




Spodobał Ci się ten artykuł???


Oto kilka innych dotyczących podróżowania po Chinach:
DanxiaShan cz.1
Park Krajobrazowy Nanling 
Druga strona majówki- Ludzie!!!
Hong Kong cz. 2



2 komentarze:

  1. Zwiedzanie świątyń to jedno z moich ulubionych wspomnień z podróży po Chinach, zaraz po jedzeniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym jeszcze dorzucił do tego parki. Jest ich pełno i są naprawdę ładne.

      pozdrawiam

      Usuń